Przeciwnicy przepisów antysmogowych twierdzą, że są one przyczyną wzrostu cen węgla. Ceny węgla rosną na rynkach globalnych, i to jest główną przyczyną, dla której ceny węgla rosną w Polsce. Przykładowo, tona węgla w największym hubie węglowym w Rotterdamie 31.08.2016 kosztowała 56,80 USD, a rok później już ponad 50% więcej. Trudno raczej te globalne zmiany przypisywać wpływowi uchwał anytsmogowych na Śląsku i w Małopolsce.

Uchwały antysmogowe zakazują spalania odpadów węglowych – mułów i flotokoncentratów. Prawdą jest że są to paliwa bardzo tanie – kosztujące około 300 zł za tonę. Jednak ich jakość też jest bardzo niska – charakteryzują się bardzo niską wartością opałową. Co to oznacza dla zwykłego Kowalskiego? Oznacza to, że żeby wyprodukować taką samą ilość energii musi zużyć dwa razy więcej paliwa tańszego niż paliwa droższego – bo kluczową kwestią jest właśnie wartość opałowa. W przypadku mułów i flotokoncentratów zawartość popiołu może dochodzić nawet do 50%. A więc połowa tego co wrzucamy do pieca po prostu nie odda żadnej energii.

Inną kwestią jest szkodliwość spalania odpadów węglowych. Ze względu na ich marną jakość, dużą zawartość popiołu, wilgoci, siarki czy chloru, spalanie ich w kotłach domowych powoduje bardzo wysoką emisję pyłu, rakotwórczego benzo[a]pirenu czy silnie toksycznych dioksyn. Z tego względu spalanie mułu i flotokoncentratu w domowych kotłach musi być zakazane. Tak jak zakazane jest spalanie śmieci.

Warto przy tym zaznaczyć, że sprzedaż mułów czy flotokoncentratów była zabroniona przed 2003 rokiem. Później wymogi dotyczące węgla sprzedawanego do gospodarstw domowych uległy rozluźnieniu i przestały być obowiązkowe. W tym samym czasie, ze względu na zmiany technologiczne w produkcji węgla lepszej jakości, kopalnie zaczęły produkować coraz więcej odpadów węglowych.

Uchwały antysmogowe wprowadzają również wymóg stopniowej wymiany kotłów i pieców, które emitują duże ilości zanieczyszczeń, tak zwanych kopciuchów. Na ten cel samorządy oferują dotacje. Ministerstwo Rozwoju zapowiedziało w tym zakresie specjalny program dla najuboższych, wspierający ich w wymianie kotłów i zakupie paliwa. Nowoczesne kotły niskoemisyjne mają bardzo wysoką sprawność – około 85%. Oznacza to, że z każdej jednostki węgla wykorzystywane jest aż 85% energii w nim zawartym. Sprawność kopciuchów to około 55% – co oznacza, że aż 45% energii zawartej w paliwie nie jest wykorzystywana, marnuje się.

Koszt ogrzewania odpadem węglowym w starym piecu lub kotle jest praktycznie taki sam jak koszt ogrzewania wysokokalorycznym węglem w kotle nowoczesnym. W skali roku różnica ta to około 250 zł rocznie, czyli około 65 groszy dziennie. Zatem, koszt ogrzewania w przypadku wymiany starego kotła węglowego, na nowy, niskoemisyjny, pozostaje na niemal takim samym poziomie.


Różnica w koszcie ogrzewania między mułem (1390 zł), a węglem dobrej jakości (1438 zł) to 48 zł rocznie czyli 13 groszy dziennie.

Argumentem często podnoszonym przez przeciwników przepisów antysmogowych jest twierdzenie, że węglem palą jedynie ubodzy. Jest to twierdzenie po prostu nieprawdziwe. Jak pokazują dane Instytutu Ekonomii Środowiska, 70% domów jednorodzinnych w Polsce jest ogrzewanych węglem. Oznaczałoby to, że 70% domów jednorodzinnych w Polsce należy do osób ubogich. Skala wykorzystywania węgla do ogrzewania jest znacznie szersza niż skala ubóstwa.

Źródło: Efektywność Energetyczna w Polsce 2013, Instytut Ekonomii Środowiska

Dane w rozbiciu na grupy dochodowe również pokazują, że węgiel jest w porównywalnym stopniu wykorzystywany przez osoby z niższej jak i wyższej grupy dochodowej. Kotła/pieca węglowego używa aż 66,4% z wyższej grupy dochodowej i 74,9% z niższej grupy dochodowej.

Źródło: Efektywność Energetyczna w Polsce 2013, Instytut Ekonomii Środowiska

Kolejnym argumentem podnoszonym przez przeciwników przepisów antysmogowych jest to, że wymuszają one rezygnację z węgla złej jakości, przez co znacznie wzrośnie popyt na węgiel dobrej jakości i polskie kopalnie nie będą w stanie zastąpić tak dużego popytu. Podnoszone jest to jako argument przeciwko zakazywaniu stosowania węgla gorszej jakości.

Powyższe obawy nie są jednak uzasadnione. Popyt na węgiel dobrej jakości nie ulegnie znacznemu wzrostowi z prostego powodu: większość wymian starych kotłów na węgiel to wymiany na inny rodzaj ogrzewania: ciepło sieciowe, gaz, energia elektryczna, pompy ciepła, itp. Przykładowo, w Małopolsce w latach 2013-2015 w jedynie 30% przypadków stare kotły węglowe zostały wymienione na nowoczesne kotły węglowe. W 70% przypadków wymieniono je na źródło ciepła nie oparte o węgiel.

Należy również zaznaczyć, że uchwały antysmogowe zawierają bardzo długie okresy przejściowe, dzięki czemu producenci węgla będą w stanie dostosować się do nowych wymogów. W zależności od województwa te okresy kończą się w 2026-2028 roku. Wymiany na niskoemisyjne kotły będą więc rozłożone na wiele lat.